Wczoraj dokonałem wymiany sprężyny w moim haenelu ponieważ widać było że poprzednia już ledwo żyła - naciągnąć się dawała prawie bez oporu a strzały rozrywały tarczę zamiast wycinać w niej ładne kółka.
Po wymianie i przesmarowaniu siła naciągu była już prawidłowa (będę ją porównywał do klubowych haeneli z których mam przyjemność strzelać na codzień ) gdy zacząłem strzelać usłyszałem brzęk sprężyny przy strzale co wydało mi się dziwne ponieważ wcześniej nic takiego nie występowało. Wiatrówka wydawała się też.. "twardsza" przy strzale.
Po oddaniu 20 strzałów okazało się że tarcze rwą się tak samo jak przed wymianą. Zapewne nie jest to wina tarcz - strzelałem z różnych śrutów a także z innej wiatrówki o tej samej mocy - haenel 303 wycina w nich idealne kółka. Warto też zaznaczyć że nowa sprężyna była ok 1,5cm dłuższa od starej, może przez ubicie? Poprzednia nie była wymieniana chyba od czasów produkcji. 0.5 cm grubsza jest też nowa uszczelka tłoka.
Czym może być spowodowane rozrywanie tarcz? Czy jest możliwe żeby po wymianie sprężyny i uszczelki wiatrówka miała przedmuchy? Czy może to wina sprężyny?
Tekst trochę przydługi ale liczę na pomoc bardziej doświadczonych ode mnie



