Walther LGM2 PCP Ricodator

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
martiusx
-#LOK_KST
-#LOK_KST
Posty: 903
Rejestracja: 03 sie 2008, 18:02
Lokalizacja: rzeszów

Walther LGM2 PCP Ricodator

Post autor: martiusx »

Sporo już czasu upłynęło od jakichś moich testów.
Sprzętu nowego mimo starań nie pozyskałem – naprawdę próbowałem nabyć jakiegoś elektronicznego Daystate`a w rozsądnych pieniądzach, bo o mechanicznym zdążyłem już sobie opinię (negatywną) wyrobić.
Rozważałem nawet coś tak banalnego jak HW-100, ale bóg uchował.
No i los zdarzył, że Buła zakotwiczył w Reichu i zinfiltrował lokalny rynek sprzętu, a Riczard trzymał rękę na pulsie, no i stało się.
Z niewielka pomocą rzeczonych przyjaciół trafił w moje ręce piękny Walther LGM-2.
Obrazek
W najładniejszym – moim zdaniem – laminacie, bardzo dobrze utrzymany i zadbany, prawie fabryka.
Mechanizmy pracujące wzorcowo, śmierdzące cudownie wysokiej klasy środkami konserwującymi.

Jeśli ktoś przeoczył – jakiś czas temu Riczard opracował i wdrożył własny wariant przeróbki Waltherów PCA/CO2 na PCP.
Zamiast dłubania pilnikiem w otworach po pompce – przejściówka.
Zamiast drogich wyrobów waltherowskich – kartusza i regulatora – tanie (stosunkowo): regulator Rusysa i kartusz aluminiowy od BT/Galatiana.
Efekt – gdzie nie pojechał to głównie wygrywał wszystko co było do wygrania.
Except zawody w Nowej Dębie, gdzie zajął drugie miejsce po najbardziej morderczej dogrywce jaką widziałem.
Za danym, który strzelał z Aluteca.

No to ignorując stan zdrowia lekko kontuzjowanego kolegi, nachalnie zacząłem go naciskać, żeby i z moim Waltherem zrobił coś równie cudownego.
Obrazek
O tyle głupio, że jak już zrobił to sprzęt leżał dwa miesiące, bo jakoś nie mogłem się zebrać na strzelanie testowe.
Aż w końcu dzień nadszedł. W zasadzie wieczór. Piątkowy.
Nie najlepszy moment na testy, po całym tygodniu pracy, trochę – jak to ja – niedospany, troche spięty, trochę podniecony.
Dodatkowo, jak zwykle, żeby nie było za łatwo – cos trzeba było skomplikować.
Tym razem wybór padł na zmianę lunety, z mojego wiecznego BLOG-a LongRange, na lupkę Vogler Optik 4.5-14*44SF, z tubusem „30”, czyli w zasadzie to samo co mój BLOG, tyle że z siatka w pierwszym planie, w dodatku będąca jakimś klonem Nightforce NP-R2.
Dziwna, oczywiście.
W zasadzie do końca strzelania nie przyzwyczaiłem się do niej, choć pod koniec już zacząłem łapać, jak wykorzystywać jej – istniejące o dziwo – zalety.
Zerowanie poszło szybko, masywność sprzętu też dość szybko ogarnąłem.
Po 30-40 strzałowej rozgrzewce, czyli radosnym napierdzielaniu do korków, łusek, prętów i innych celów sytuacyjnych – przystąpiłem do strzelania testowego.
Może jakiegoś szału nie było, ale jak na debiut jest OK., będzie na pewno lepiej. Zwłaszcza jak opanuję lunetę, albo zmienię na inną.
Choć niespodzianki też były, ale to za chwilę.
Każda tarczka strzelona na 53 metry, pozycja siedząca z podpórką (stare moro), 10 strzałów w serii.
Karabinek ustawiony na 15.5 J
Na początek – Exact 4.51, klasyka.
Obrazek
Jakieś… 50 groszy. Obleci na początek.
Obrazek

Exact RS. Bo był pod ręką.
Obrazek
Gdyby nie ten odskok…
Ale generalnie w całej puszcze była kupa giętasów i to pewnie powód, a jak zwykle biorę śruty jak leci bez oglądania. Nawet jak bym chciał, to ciulowe warunki oświetleniowe i tak by nie pozwoliły.

Dla porzadku – RWS SuperField.
Obrazek
Niemiecka lufa nie lubi niemieckiego śrutu.

A potem przeszukałem stanowisko strzeleckie i znalazłem jeszcze KTK , oraz – najdziwniejszy budżetowy śrut – Gamo MasterPoint. Nieraz już pisałem jakie abstrakcyjne niespodzianki to Gamo potrafi sprawić.
No to …..

KTK.
Obrazek

Gamo.
Obrazek
No i niech mi ktoś powie, że to nie jest dziwne.

Strzelane na jednym nastawie lunety, to i widać jak latają inne śruty, gdy zero jest ustawione dla Exacta.
Awatar użytkownika
mimut
-#zasłużony
-#zasłużony
Posty: 1133
Rejestracja: 31 paź 2012, 13:32
Lokalizacja: Oldham District AC

Post autor: mimut »

Gratki sprzetu !! Bedziesz pan zadowolony :D Dobierz jeszcze tylko srut do lufy i dopiero sie zacznie zabawa. Ja naparzam do killzony 40mm (za ktora stoi gong) na 69 yard, ze stojaka bez podporki. Ubaw po pachy, zwlaszcza ze obok ludkowie z siedzacej maja czesto problemy z "ftrafianiem" :zdziwko:
Vickers82
Posty: 300
Rejestracja: 30 cze 2009, 18:11

Post autor: Vickers82 »

A ja ze swojej strony polecam wyczyścić lufę. W moim po takim zabiegu dzieją się cuda...
martiusx pisze:W najładniejszym – moim zdaniem – laminacie

:spoko:
Awatar użytkownika
Mamutowicz
-#mamutowicz
-#mamutowicz
Posty: 4209
Rejestracja: 02 paź 2011, 14:07
Lokalizacja: Rajcza / Thurcroft

Post autor: Mamutowicz »

Pfuj.. pasqctfo.. :PP
A gdzie to ma dźwignie naciągu?


No.. dobra, szare.. nawet ujdzie.. lepsze niż korolowe.. cuś.. mimuta.. :P
.. sie chwali bezczelny.. tutaj .. http://www.e-tawerna.pl/viewtopic.php?p=192927#192927
A jeszcze z nowym fśrutem to strzela lepiej niż jakiś śmieszny FWB 800 FT .. :hihi:

Aale mój TX i tak lepszy..
..bo mój.. ;)
Obrazek
Nie zmarnuj 1% podatku
Awatar użytkownika
martiusx
-#LOK_KST
-#LOK_KST
Posty: 903
Rejestracja: 03 sie 2008, 18:02
Lokalizacja: rzeszów

Post autor: martiusx »

Zazdrość Mamucie przez ciebie przebija i tyle :PP .
Aczkolwiek mimutowy jest trochę.... dziwny.
Ja z bólem zrezygnowałem z tego zarąbistego dociążnika lufy, ale w zamian Riczard na pociechę wystrugał mi hamulec wylotowy.
Obrazek

Tak naprawdę stanowi on ostatni odcinek tłumika schowanego w płaszczu lufy, a tłumiki Riczarda są zawsze bardzo skuteczne. Dlatego Walther strzela prawie bezdźwięcznie, brzęk sprężyny zbijaka zagłusza wszystkie inne odgłosy.
Regulacja energii na imbusa.
Zużycie powietrza - na razie nie liczyłem, ale zapewne ok. 200 użytecznych strzałów.
Na teście oddałem sto paredziesiąt strzałów od 200 bar i zostało jeszcze ok. 120-130 bar, a dolna granica cisnienia regulatora to 90 bar.
Mimucie - nie stresuj mnie tym strzelaniem ze stojaka. Słyszałem, że tak można. I wystarczy 8) .
Awatar użytkownika
mimut
-#zasłużony
-#zasłużony
Posty: 1133
Rejestracja: 31 paź 2012, 13:32
Lokalizacja: Oldham District AC

Post autor: mimut »

Oj wierz mi, można, można. W niedziele bylem na zawodach, 51pkt. Max wynik 57. Wszystkie babole wynikały z niedomierzonego dystansu. Śrut latał idealnie. Żadnych odskoków na boki. No nie da sie w moim przypadku zwalić winy, na nic innego jak tylko na strzelca :/ Ukręciłem bat na wlasna dupe :hm:
Awatar użytkownika
martiusx
-#LOK_KST
-#LOK_KST
Posty: 903
Rejestracja: 03 sie 2008, 18:02
Lokalizacja: rzeszów

Post autor: martiusx »

Mi własnie o strzelca chodzi.
Ręce, Panie, już nie te......
***** ***
ODPOWIEDZ