Diana 430L T06

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
masa
-#zasłużony2020-21s2
-#zasłużony2020-21s2
Posty: 196
Rejestracja: 26 sty 2015, 18:22
Lokalizacja: Mielec

Diana 430L T06

Post autor: masa »

Witajcie,
Pierwsze wrażenia po zakupie Dianki.
Sprzęt nowy, zakupiony w sklepie wysyłkowym, 2 lata gwarancji.
Pudełko kartonowe standard, w środku styropianowe przekładki, papiery i karabinek w foliowym worku.
Pierwsze wrażenie wizualne - rzecz gustu, ale dla mnie jest po prostu śliczna, nie mam zdjęć, ale dobrze będzie ją widać na filmiku z linku: https://www.youtube.com/watch?v=jmq1b8n-Qp0
Oględziny wizualne:
Drewienko - buk z ryflowaniem wykonane pierwszorzędnie, bejcowane na ciemny orzech, matowy lakier. Porządnie wyszlifowane, ładnie i równo pomalowane, zero wtrąceń czy zacieków.
Żelastwo - piękna błyszcząca oksyda z lekko błękitnym odcieniem. Zamek naciągu/dociążnik lufy metalowy odlew (stawiam na ZnAl) z zaczepem kulkowym, pomalowany proszkowo na czarno. Zawias dźwigni naciągu wykonany analogicznie, jak dociążnik. Język spustu metalowy, osłona spustu plastikowa, ale wygląda na metalową nawet z 10cm - trzeba "poskrobać pazurem" albo wziąć do ręki, żeby odkryć, że to plastik. Plastikowa osłona bezpiecznika i sam bezpiecznik - działa, ale brakuje tutaj smaku i finezji reszty karabinka.
Wrażenia organoleptyczne:
Karabinek wagowo solidny (podają różnie, od 3,5 do 3,8 kg), nie jest wielki, ale ewidentnie mamy do czynienia z pełnowymiarową wiatrówką, zdecydowanie sprzęt dla dorosłych. W rękach leży bardzo ciekawie - jest "niski", ma się wrażenie, że trzymamy bezpośrednio lufę z systemem, zupełnie nie występuje "bujanie na boki". Bardzo składny, ciąży na lufę, baka oczywiście niska - do strzelania z otwartych. Odległość do spustu - mam dłonie rozmiar 11, więc dla mnie ok, ale jest możliwość regulacji języka spustu i cofnięcia go o ok. 1cm. Sam język spustu pracuje bardzo płynnie, ma fajną "wagę" i zero luzów. Stopka może nie wygląda, ale o dziwo jest miękka i ugina się pod palcem na ok. 5mm. Dokręcana szyna na optykę kompletnie nie pasuje do całości, ale jest metalowa i z porządnym ostrym głębokim frezem. W karabinku nic nie grzechocze.
Czas na strzelanie:
Na początek dylemat - wolał bym wszystko rozebrać i sprawdzić/nasmarować, ale wygrała opcja: jest gwarancja, więc nie rozkręcam zanim nie sprawdzę, czy działa i ktoś czegoś nie zapomniał zamontować ;)
Solidne czyszczenie lufy i naciągam sprężynę... Zaczep trzyma dźwignię naciągu bardzo poprawnie, sama dźwignia nie ma luzów na boki. Siła naciągu.... hmmm.... ciężko !!! Da się zrobić, ale zabawa dla facetów... ciekawe dlaczego :hm:
Śrut w lufę - JSB Exact 4.50 wchodzi do portu ładowania luźno, 4,52 trochę lepiej, ale to jeszcze nie to - trzeba będzie przetestować kilka rodzajów śrutu.....
Strzał 1 - diesel :devil2: ogień :devil2: kopniak :devil2:
Strzały 2 - 10 diesel, kopniak....
Koniec strzelania - szkoda karabinka :aniolek:
Rozbieramy....
Demontaż systemu z osady - banalnie prosty, 3 śruby.
Rozebranie systemu wymaga wybicia 2 kołków utrzymujących moduł spustu w obudowie, po wybiciu pierwszego zostawiłem sobie wybijak w otworze, bo kto wie, jak mocno napięta jest sprężyna - i bardzo dobrze !!! 8)
Drugi kołek wybity, mechanizm spustu oparty na drewienku i próba poluzowania wybijaka - ciężko jak diabli, ale udało się i system rozebrany.
Nic dziwnego, że naciąg był taki ciężki, a od zluzowania sprężyny można dostać przepukliny - 60 mm napięcia wstępnego !!! :down:
Duży plus - zespół spustu to solidny metalowy odlew.
20200304_190049.jpg
W środku wszystko suche oprócz tłoka. Sam tłok uciapany smarem po całości i na grubo, jest wielki i ciężki - fi28 mm. Chyba stosują te same tłoki do wszystkich swoich dużych karabinków od 15J do 25J, duuuuży błąd moim zdaniem :down: Średnica to ich wybór, ale wagę powinni zdecydowanie dopasować do modelu. Na plus porządna uszczelka, chociaż 0,4mm wcisku to według mnie za dużo - ucinka wargi w drodze ;)
20200304_182624.jpg
Sprężyna ma poprawnie zarobione końce, ale wymagające wygładzenia.
Długość całkowita 260mm, średnica zewn. 20.7mm, średnica drutu 3.1mm.
20200304_183158.jpg
Prowadnica to jakiś żart. Luz do sprężyny 0.6mm, luz do trzpienia tłoka 0,8mm. Dyskwalifikacja. Wygląda na "uniwersalną" z wtryskarki. Dodatkowo brak jakiegokolwiek kapelusza sprężyny w tłoku :nie: Jakim cudem to wszystko nie brzęczało i nie wibrowało podczas strzału ??? O tym później.......
20200304_183125.jpg
Czyszczenie wszystkiego, poprawne smarowanie, złożenie karabinka i druga sesja strzelania :uzi:
Wrażenia: zero diesla, zero brzęczenia, spory kop i jest głośna !!! Co ciekawe, spory kop nie wyklucza celności. Ten karabinek ma krótki skok tłoka - coś poniżej 70mm (jeszcze to dokładnie zmierzę), więc z takim napięciem sprężyny cykl strzału był baaardzo krótki. Celność - jestem w szoku, dodatkowo kompletny brak wrażliwości na sposób trzymania. Wszystkie moje wrażenia wskazywały, że kupiłem FACa :hm:
Sesja nr.3.
Ustawiam przenośne wyposażenie pomiarowe i odpalam Chrono Connect (nie szydzić, do potrzeby chwili wystarczająco dobry zestaw), JSB Exact 4,52 w lufę, naciąg (ufff, ciężko..) i zaczynamy pomiary. Stawiałem na okolice 18J i cieszył bym się bardzo gdyby się to potwierdziło, bo miałem straszną ochotę uciąć sprężynę i zrobić napięcie wstępne w okolicach przyjemnych 25-30mm.
Wyniki: ok 30 strzałów i średnia energia 20,5-21J :up: teraz szybciutko rozbiórka i cięcie sprężyny :D
Stan na tą chwilę:
Oryginalna sprężyna ucięta do ok. 30mm napięcia wstępnego. Chrono pokazało 15,5-16J.
Na plus: złożenie całości bez jakiegokolwiek wysiłku, naciąg jest sporo przyjemniejszy, kop zmalał i wystrzał jest cichszy.
Na minus: pojawiło się spore brzęczenie i wibracje od sprężyny (to od tej parodii prowadnicy) a także wrażliwość na chwyt.
Co dalej:
Karabinek leży spokojnie i czeka. Nie strzelam, bo nie chcę katować oryginalnej sprężyny na takim prowadzeniu i rysować obudowy systemu ciężkim tłokiem bez pierścienia prowadzącego. Boramidy i inne ertalony zamówione, więc już niedługo.... :D
Plany na już: pierścienie na cylindrze i tłoku, przegubowa prowadnica i kapelusz + ślizgi, regulacja spustu. Na później: lżejszy bezpłaszczowy tłok + różne warianty dobijaków i podwyższenie baki, ale nie takie regulowane - może gustowne pasujące drewienko, albo coś obciągnięte skórą... żeby nie zepsuć klimatu ;)
Podsumowanie:
W mojej subiektywnej opinii Dianka jest świetnym karabinkiem, z dużym potencjałem i ewidentnie ma to coś :D
Jestem absolutnie zadowolony z zakupu i polecam wszystkim zainteresowanym. Karabinek nie jest idealny - przeciwnie, do ideału sporo mu brakuje, a prosto z pudełka moim zdaniem po prostu nie nadaje się do użytkowania, ale ma wszystko, co powinna mieć porządna wiatrówka PRZED TUNINGIEM. W mojej ocenie tylko mechanika AA i LGU/LGV wymaga jedynie smarowania i regulacji, ale za odpowiednio 1000 zł i 700-800zł różnicy w cenie można zrobić sporo ;) Ktoś powie - używki, zgoda, ale dla części z nas nowe robi różnicę. Poza tym jaki mamy wybór wykluczywszy HW (bardzo zacne karabinki, szacun), bo chyba nie wszyscy jednak chcą jeździć audi ;)
Tyle mojego komentarza. Ciąg dalszy nastąpi mam nadzieję :)
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
TX200 HC, Diana 430l + Vortex
Awatar użytkownika
rokasa58
-#zasłużony2020
-#zasłużony2020
Posty: 385
Rejestracja: 29 gru 2016, 14:09
Lokalizacja: DSR

Re: Diana 430L T06

Post autor: rokasa58 »

=https://www.fotosik.pl/zdjecie/34615f485b8b42c5]Obrazek
Proponuję wykonanie takiego dobijaka jak ten na dole,ma dwa oringi/od czoła i na obwodzie/.
Przy okazji możesz jeden wykonać dla mnie,te na fotkach są do prosporta.
Wczoraj postrzelałem ze swojej po nowym ustawieniu spustu i z otwartych :D .Spust działa świetnie.
Awatar użytkownika
masa
-#zasłużony2020-21s2
-#zasłużony2020-21s2
Posty: 196
Rejestracja: 26 sty 2015, 18:22
Lokalizacja: Mielec

Re: Diana 430L T06

Post autor: masa »

Mój spust też dostał swoją dawkę atencji, ale z racji moich długich paluchów poszedłem inną drogą :D
Niestety do strzelania jeszcze daleko :placze: Zdobycie czerwonego Boramidu GSL na ślizgi w ilościach "aptekarskich"okazało się trudną sztuką :sciana: Może ktoś pomoże :prosze: fi 32mm L 80mm, oczywiście odpłatnie....

Dobijaka stalowego nie będę robił - tylko kapelusz z ertalonu. Według mnie ori tłok u mnie jest i tak grubo za ciężki - całe 300 gram :zdziwko: taki młotek... Swoją drogą najgorzej wykonana część tego karabinka, aż się prosi o zrobienie go od zera, może kiedyś... :hm: Zgrabny nowy tłok w okolicach 180-220g i wtedy stalowy dobijak.
Swoją drogą na diabła w tym dolnym dobijaku ten zewnętrzny o-ring??? Ten na czole - świetna sprawa, a zewnętrzny??? Czy dobijak nie powinien suwliwie pasować do prowadnicy/zaczepu, a dookoła tylko powietrze, coby się swobodnie przesuwał??? Czegoś tu nie rozumiem... :hm:

Tak, czy inaczej - oględzin Diany 430L ciąg dalszy: jak wspomniałem tłok taki sam, jak w modelach magnum - dłuugi (za długi do 430-tki) i ciężki - 300g zważone. Leży już sobie obcięty, ale o tym wkrótce ;)
Skok tłoka zmierzony - dokładnie 80mm, czyli jednak nie krótki skok, jak w 280, a szkoda... Tym sposobem komora sprężania ma pojemność 49,2 cm2, więc przystosowana do FACa :hm: Przy średnicy tłoka 28mm chyba jednak będzie trochę kopało :maruda:
TX200 HC, Diana 430l + Vortex
Awatar użytkownika
masa
-#zasłużony2020-21s2
-#zasłużony2020-21s2
Posty: 196
Rejestracja: 26 sty 2015, 18:22
Lokalizacja: Mielec

Re: Diana 430L T06

Post autor: masa »

Co się zmieniło w mojej Dianie 340L w ciągu ostatnich kilku dni, czyli usprawniania fabryki ciąg dalszy ;)
Poniżej kompletny zestaw napędowy karabinka po wszystkich przeróbkach, na krótko przed smarowaniem i zamontowaniem w karabinku:
20200313_162416.jpg
Poniżej:
Cylinder z pierścieniami ślizgowymi - twardo, ale do zrobienia. Średnica ślizgów tylko o 0,15mm większa od średnicy cylindra.
Tłok - skrócony, zamiast oryginalnego tłoczonego "dzwonu" na końcu dorobiony pierścień z kanałkiem na ślizg i gniazdem na kołnierz przedniej prowadnicy z kanałkiem na nieco zmodyfikowany pierścień segera, który blokuje PETa w tłoku. Obspawany pierścień tylny i "korek" tłoka do tulei tłoka. Całość przetoczona/wyprostowana. Sama tuleja odchudzona - grubość ścianki z ok. 1,5mm do ok 0,8-0,9mm. Efekt to zmniejszenie masy tłoka z 300g do 255g + uszczelka i PET.
Uszczelka tłoka - ucięta warga, wcisk ok 0,1-0,15mm.
Sprężyna - oryginalna 260mm skrócona do 230mm (30mm napięcia wstępnego), obrobione i wypolerowane końce, przedni korek prowadzący z ertalonu.
20200313_162427.jpg
Prowadnica - przegubowa z kanałem smarującym, średnica zewn. dobrana do średnicy wewn. sprężyny pod napięciem wstępnym 30mm.
20200313_162423.jpg
Spust przesmarowany i wyregulowany.
Całość przesmarowana i złożona.
Kompletna cisza przy naciąganiu i podczas strzału. Zero mechanicznych odgłosów
Wystrzelona prawie paczka śrutu. Po wszystkich zabiegach odczuwalnie poprawiła się kultura pracy, ale spadła prędkość wylotowa śrutu o ok. 10m/s. Moim zdaniem to efekt zmniejszenia masy tłoka. Kolejną modyfikacją będzie powiększenie średnicy portu transferowego - obecnie ma 3mm średnicy, ale pobieżne oględziny wykazały, że na 90% pod uszczelką jest podkładka/zwężka. Od strony wnętrza tłoka widać wyraźnie stopień w otworze. Jeżeli się to potwierdzi powinno się obejść bez rozwiercania. Plan to usunięcie ew. zwężki lub rozwiercenie portu na początek do ok. 3,3mm i obserwacja efektów.
CDN. ;)
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
TX200 HC, Diana 430l + Vortex
Awatar użytkownika
rokasa58
-#zasłużony2020
-#zasłużony2020
Posty: 385
Rejestracja: 29 gru 2016, 14:09
Lokalizacja: DSR

Re: Diana 430L T06

Post autor: rokasa58 »

Dużo pracy :D a na tarczy jak to wychodzi? W mojej Dianie do wylotu z cylindra wchodzi z lekkim luzem wiertło 3,5 a 4 nie - trudno to zmierzyć.
Awatar użytkownika
masa
-#zasłużony2020-21s2
-#zasłużony2020-21s2
Posty: 196
Rejestracja: 26 sty 2015, 18:22
Lokalizacja: Mielec

Re: Diana 430L T06

Post autor: masa »

rokasa58 pisze: 17 mar 2020, 10:37 Dużo pracy :D a na tarczy jak to wychodzi? W mojej Dianie do wylotu z cylindra wchodzi z lekkim luzem wiertło 3,5 a 4 nie - trudno to zmierzyć.
Dzisiaj sprawdziłem co siedzi w moim porcie transferowym.
Tak, jak przypuszczałem, pod uszczelką (tą od portu ładowania) jest zwężka - cienka podkładka z otworkiem 3mm.
Bez problemu dało się całość z uszczelką wypchnąć od strony tłoka. Pozostał otwór w cylindrze o średnicy 4mm, i stawiam raczej na to, że mamy takie same cylindry, więc i u Ciebie pewnie będzie fi4mm. :hm: No chyba, że też masz zwężkę, a wtedy polecam zaglądnąć pod światło do cylindra od strony tłoka i powinno być widać stopień w otworze portu transferowego.
Zdążyłem u siebie przetestować jak działa karabinek bez zwężki i efekt jest taki, że nie ma już poduszki powietrznej pod tłokiem i całość działa jak nie przymierzając jakieś B2 :maruda: Trzeba będzie dorobić kilka takich podkładek o różnych średnicach otworów, tak od 3,3 do może 3,7 i testować...... :uzi:
Na tarczy wychodzi tak, jak operator wymierzy :D
Sprzęt jest bardzo celny, jak się zapomnę i mu nie przeszkadzam, to na 25m strzela prawie dziurka w dziurkę, ale nie wiem, czy kiedykolwiek będę w stanie tak to opanować, bo też nie mam aspiracji na strzelca "zawodowego" ;) Raczej trochę ambitniejsza rekreacja :) Kultura pracy jest taka, że na 40m można obserwować w lupce jak śrut dolatuje do tarczy. Wkleję gdzie trzeba tarczki z niedzieli na 25 i 40m, ale wiało dosyć mocno i naprawdę nie ma się czym chwalić.... :)
TX200 HC, Diana 430l + Vortex
Awatar użytkownika
rokasa58
-#zasłużony2020
-#zasłużony2020
Posty: 385
Rejestracja: 29 gru 2016, 14:09
Lokalizacja: DSR

Re: Diana 430L T06

Post autor: rokasa58 »

więc i u Ciebie pewnie będzie fi4mm
Wchodzi wiertło 3,5 a 4 nie :D Hogan prawdopodobnie delikatnie rozwiercił.Na pewno w orygi. kryzują tp.
Obrazek
Awatar użytkownika
rokasa58
-#zasłużony2020
-#zasłużony2020
Posty: 385
Rejestracja: 29 gru 2016, 14:09
Lokalizacja: DSR

Re: Diana 430L T06

Post autor: rokasa58 »

Hogan prawdopodobnie delikatnie rozwiercił
Musiałem to sprawdzić:
Obrazek
Chyba troszkę za dużo a i po fi zew. było za mało,potrafiła się przemieszczać wewnątrz cylindra.
Obrazek
Wykonałem nową fi 3,2 mm,zamontowałem też pepsi peta z metalową podkładką :D.Energia wzrosła do 16,8J,strzał szybki a celność tego sprzętu to :D :D , żadnych kung-fu chwytów.
Pozdr.
Awatar użytkownika
masa
-#zasłużony2020-21s2
-#zasłużony2020-21s2
Posty: 196
Rejestracja: 26 sty 2015, 18:22
Lokalizacja: Mielec

Re: Diana 430L T06

Post autor: masa »

Wygląda to na oryginalną podkładkę/zwężkę, lub coś dorobione dokładnie jak oryginał.
Właśnie taki zestaw podkładka+uszczelka portu miałem u siebie. Po zewnątrz faktycznie jest 0,1-0,2mm luzu, a na miejscu tą zwężkę przytrzymuje uszczelka portu, która jest dodatkowo ściskana między portem ładowania a cylindrem poprzez tłok uderzający o dno cylindra.
Tak, jak pisałem dorobiłem sobie kilka takich podkładek z otworami od 3,2 do 3,8mm co 0,1mm.
Moje doświadczenia (pomiary trochę do bani, ale trend dało się zauważyć), od oryginalnej 3,0mm do dorobionej 3,4mm prędkość wylotowa rosła, między 3,4 a 3,7 żadnych korzyści, powyżej 3,7 do "pustego" portu czyli 4,0 odczuwalna coraz gorsza kultura pracy.
Przetestowałem przy okazji kilka patentów na uszczelkę portu transferowego i tak:
1. guma (płaska wycięta z olejówki albo o-ring) - uszczelnia rewelacyjnie, żywotność kiepska, kilkadziesiąt strzałów i zaczynały się rozpadać
2. teflon - uszczelniały rewelacyjnie, żywotność gorsza niż gumy (!!!), kilkanaście strzałów i były wyciskane jak plastelina, łącznie z "podpływaniem" i zasłanianiem portu transferowego
3. poliamid - musiała się "uklepać"/dopasować, żeby zrobiła się szczelna, po kilku/kilkunastu strzałach robi robotę jak powinna, po paczce śrutu nie widać tendencji do dalszego odkształcania/niszczenia
Ja w tej chwili mam taką zwężkę:
kryza.jpg
Dłuższy koniec z lekkim wciskiem i długością dopasowaną do otworu w cylindrze.
Średnica przelotu to 3,3mm.
Krótsze podtoczenie to takie gniazdo wewnętrzne uszczelki portu, trochę krótsze niż grubość uszczelki.
Niestety na ten moment czekam na "chińskie chrono", żeby w ostateczny sposób przekonać się co z tego wszystkiego wyszło i ew. coś finalnie podstroić.
Jedyne, co mogłem zrobić, to postrzelać. I tak, przy zerze na 25m, na 40m miałem opad w okolicach 3cm na Exact Express. Hawke ChairGun Pro wyliczyło mi, że mam trochę więcej, niż bym chciał :hm:
Jeżeli się to potwierdzi będę baaaardzo zadowolony, bo chętnie jeszcze bym skrócił oryginalną sprężynę - obecnie ma ok 34mm napięcia wstępnego, a marzy mi się coś koło 20-25mm. Celem jest max zminimalizowanie "kopa" przy zachowaniu energii na poziomie 15-15,5J.
Może się uda ;)
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
TX200 HC, Diana 430l + Vortex
Awatar użytkownika
masa
-#zasłużony2020-21s2
-#zasłużony2020-21s2
Posty: 196
Rejestracja: 26 sty 2015, 18:22
Lokalizacja: Mielec

Re: Diana 430L T06

Post autor: masa »

Nie wytrzymałem, i tym razem poszedłem "na całość" :D
Nie byłem do końca zadowolony z wyniku moich poprzednich przeróbek, i po spędzeniu wielu wieczorów na necie zapadła decyzja - poszło zamówienie do RSa na uszczelkę tłoka od HW45. Przesyłka doszła po 2 dniach i na dzisiaj "flaczki" mojej Dianki wyglądają tak:
1. Tuleja redukcyjna z fi 28 na fi 22 do wklejenia w oryginalny cylinder. Założyłem o-ring jako dodatkowe zabezpieczenie, żeby uniknąć ryzyka nieszczelności - byli tacy, którzy mieli problem z przedmuchami po wklejeniu.
20200501_155953.jpg
2. Nowy cylinder już po przeróbce. Oryginalny tłok (raczej to co z niego zostało) skrócony od przodu dla powiększenia skoku tłoka z fabrycznych 80mm do 90mm. Zaczep wyprostowany, główka obspawana i przetoczona współosiowo do zaczepu, nacięty kanałek na uszczelkę tłoka i zatoczona średnica pod o-ring. Reszta przygotowana do montażu ślizgów.
20200502_122615.jpg
3.Kompletny "zestaw napędowy": cylinder fi22mm L=115mm, sprężyna oryginalna fi drutu 3,1mm L=210mm z napięciem wstępnym ok 10mm oczywiście z dopasowaną prowadnicą i mosiężnym dobijakiem, tłok z uszczelką,o-ringiem i ślizgami z boramidu - waga ok. 130g.
20200502_163233.jpg
Całość złożona i przestrzelana. W Dianie 430 (w 440 również) konieczna jest modyfikacja opału - wydłużenie frezów na mechanizm naciągu z powodu powiększenia skoku. W 48/470 skok ma fabrycznie 90mm, więc nie ma takiej potrzeby, stąd dodatkowe wyzwania przy konwersji 430/440.
Na dzisiaj - wystrzelone ok. 100 śrutu energia w okolicach 14.7J. Całość dopiero się dociera i "siada", trzeba będzie znowu pobawić się ze średnicami TP i przy okazji wymienić uszczelkę TP, bo już na niej widać przebieg.
Zestaw wymyślony i sprzedawany głownie dla AA TX, ale i bardzo popularny "za wielką wodą" do przeróbek dużych Dian.
Jak to strzela? Czy jestem zadowolony z efektów po spędzeniu majowego weekendu w warsztacie?
Na necie spotkałem się z opiniami, że strzela jak PCP - nie wierzcie w to, to dalej stara dobra sprężyna, ale.....
No właśnie "ale" oznacza w tym przypadku, że bez żalu spędził bym cały tydzień nad tą przeróbką gdybym wiedział od początku co to zmieni w moim karabinku. Kopniak (raczej pyknięcie) jest bardzo szybki i naprawdę minimalny. Pomimo braku PETa zero mechanicznych odgłosów i wibracji. Pozostaje pytanie co z trwałością, ale użytkownicy tak przerobionych TXów nie narzekają. Teraz rozumiem dlaczego większość z nich pisało, że po spróbowaniu zestawu 22mm przerobili wszystkie swoje pozostałe karabinki właśnie w ten sposób. :up:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
TX200 HC, Diana 430l + Vortex
ODPOWIEDZ