Diana 35s - restauracja

ODPOWIEDZ
matjas
Posty: 187
Rejestracja: 11 sie 2012, 19:48
Lokalizacja: wrocław/brzezia łąka
Kontakt:

Diana 35s - restauracja

Post autor: matjas »

Tutaj w miare postępów będę wklejał fotki z procesu przywracania Diany 35s z roku '87 /?/ do życia.
Narazie uruchomiłem system do stanu w którym można wiatrówkę skutecznie napiąć, oddać strzał z pominięciem niesprawnego modułu spustu i skończyłem w zasadzie prace nad osadą.
Zacząłem od usunięcia gruuubej warstwy olejnej..... :/
Oryginjał ma absok..walutnie obrzydliwe ryflowania robione na gorąco prasą. Po prostu syf i metr mułu, dlatego mimo, że z reguły zależy mi na utrzymaniu oryginalnego wyglądu przedmiotów postanowiłem usunąć ryflowania całkowicie.
Proces przebiegł pomyślnie i Diana, prócz gładkiego chwytu, uzyskała coś co można nazwać kształtem, który w ręku dość przyjemnie leży - gdzie oryginał był dosłownie jak dyszel.

Barwienie wykonałem bejcą wodną na orzech /unikajcie bejc Colorit - to nie jest typowa bejca wodna.../ i pokryłem jedną warstwą truoila. Tu podobnie jak w przypadku D25 nie byłem wniebowzięty i Diana przyjmie jeszcze olej lniany.

Jesteś dość usatysfakcjonowany efektem. Z oryginalnym stanem porównania nie ma.
Teraz czas na szlifowaaanie, polerowanie i nową oksydę na wszystkich wyeksponowanych elementach.
Mam szczęście do niemal nieużywanych karabinków, ale gdzie D25 była w ślicznym w sumie oryginalnym stanie tak Diana 35s była w rękach kowala. Ma ślady po mocowaniu cylindra w imadle i inne tego rodzaju smaczki. Była poza tym przechowywana w wilgoci - osada się rozeschła a system zardzewiał dość poważnie w kilku miejscach. Dużo roboty przede mną.

zdjęcia i opis będę uzupełniał na bieżąco w miarę postępu prac.



Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Obrazek
Obrazek
Obrazek

narazie tyle
wszystko jest proste, dopóki nie masz pojęcia o czym mówisz...
matjas
Posty: 187
Rejestracja: 11 sie 2012, 19:48
Lokalizacja: wrocław/brzezia łąka
Kontakt:

Post autor: matjas »

no to jadziem dalej.
Moja Diana miała przyjemność wylądować na plecach co zaskutkowało skrzywionym stelażem szczerbinki oraz dość mocno skrzywioną śrubą mikrometrycznej regulacji poziomej /windage/.
Niestety mimo dość delikatnej próby przywrócenia osiowości wybrała podział :D
Obrazek
Obrazek cóż było robić - sama śruba nie występuje jako część zamienna a szczerbinka kosztuje jakieś 150PLN... nie będę jej raczej używał bo zainstaluję diopter ale jednak trza naprawić to co zostało przez kogoś zepsute.
jako substancja wyjściowa posłużył kawałek śruby M15 bodaj z jakiegoś lepszego materiału - cholera wie co to bo łeb obciąłem już dawno temu :D
to dość upierdliwy element bo średnica łba dośc duża a sam gwint to drobne M3. końcówka z rowkiem pod seger ma 2.3mm.
Obrazek
szybka akcja i jedziemy na frezarkę żeby zrobić rowki coby kulka w nich klikała i rowek pod śrubokręt /sam nie wiem po cholerę/ - przy okazji.... czy ktoś zgadnie z ilu elementów składa się szczerbinka Diany???
rozebrałem to wszystko na atomy łącznie z obrotowym insertem szczerbinki i jego sprężynką i wiem juz dlaczego dzisiaj nie robi się porządnych otwartych - no może poza HW... rozwiązanie z liczbą elementów na końcu dzisiejszego odcinka :P
Obrazek
Po wykończeniu elementu poddałem go odtłuszczeniu i szybkiemu domowemu oksydowaniu. Metoda jest, przyznacie, banalna /sorry za bajzel :D/ a efekty... no cóż... oceńcie sami :D :D :D
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

to na tyle chwilowo. teraz czeka mnie odnawianie systemu. rękawy muszę zakasać naprawdę wysoko.

rozwiązanie zagadki to 21 o ile się nie pomyliłem w liczeniu z pamięci :D zdjęcia zapomniałem zrobić.
Ostatnio zmieniony 02 lis 2017, 11:35 przez matjas, łącznie zmieniany 1 raz.
wszystko jest proste, dopóki nie masz pojęcia o czym mówisz...
Awatar użytkownika
krolik
Posty: 70
Rejestracja: 12 sie 2011, 17:03

Post autor: krolik »

W większości D35 jakie widziałem szczerbinka była plastikowa. Ta niekoniecznie jest oryginalna od D35 ale może były też później takie stosowane?
A było ich ze czterdzieści.... i dosyć na razie zmian sprzętu... :)
matjas
Posty: 187
Rejestracja: 11 sie 2012, 19:48
Lokalizacja: wrocław/brzezia łąka
Kontakt:

Post autor: matjas »

U mnie zarowno w 25 jak i w 35s sa metalowe ale pewnie zakladali co tam mieli akurat na polce.
W 27 mialem wlasnie ten plastikowy wybryk - oczywiscie ulamany...

M
wszystko jest proste, dopóki nie masz pojęcia o czym mówisz...
matjas
Posty: 187
Rejestracja: 11 sie 2012, 19:48
Lokalizacja: wrocław/brzezia łąka
Kontakt:

Re: Diana 35s - restauracja

Post autor: matjas »

po ... latach w końcu załatwiłem sprężynę modułu spustu z niemcowa i założyłem wieżyczkę dioptera dorabiając przeziernik, którego wcześniej nie było. w muszce jest dorobiony z plexi insert przezroczysty aby można było nakładać poprawki na odległość.
do zrobienia została oksyda ale na to pewnie przyjdzie jeszcze jej poczekać.
karabinek bez ŻADNYCH czarów strzela 11.4J +/- 1m/s /!/ i to jak strzela!

na 30m po wstępnym wyzerowaniu z kolana poszła grupa JEDNODZIUROWA z jednym odskokiem o jakies 20mm. nie spodziewałem się ani po niej a tym bardziej po sobie.
strzela bardzo szybko, zdecydowanie a spust mimo dość długiej drogi jest bardzo miękki i przewidywalny.

BARDZO fajny karabinek!!!


P>S> kurde jak dodać zdjęcia z dropboxa??? pomoze ktos?
wszystko jest proste, dopóki nie masz pojęcia o czym mówisz...
ODPOWIEDZ