Jest to historia mojego FX-2000
Jak był nowy wyglądał jak na poniższym foto:
W tym roku wydarzył się wypadek i pękła, a w zasadzie złamała się osada
Czas jakiś zastanawiałem się co z tym fantem zrobić…
Pierwsze co mi przyszło do głowy to by zadzwonić do Incorsy.
To co usłyszałem nie poprawiło mi samopoczucia:
Koszt ok. 1,5k pln i około 3 do 6 mieś. oczekiwania:(
Ale ponoć nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło:)
Zadzwoniłem do kolegi Darasa by zamówić osadę custom.
Stwierdził, że nie ma na co czekać i bym wysłał do niego sprzęt ja najszybciej…
Ustaliliśmy że nowa osada ma być taka Merlyn-owata ale mniej masywna.
Ważne dla mnie było bym dostał osadę na gotowo...
Jestem leniem i moje pojęcie o obchodzeniu się z drewnem jest w zasadzie żadne .
W sumie o drewnie wiem głównie to że pływa:)
Po 3 dniach dostałem projekt
Kilka dni później dostałem foto świeżo wystruganej osady:
Za następne 2 dni dostałem kolejne foto przedstawiające FX-a po olejowaniu
Minął już tydzień jak jest u mnie i obecnie wygląda tak jak poniżej
Poniżej coś dla miłośników syntetyku:)
I co myślicie o nowym ubranku dla FX-a wykonanym przez Darasa???
Raz jeszcze dziekuję Darasowi bo moc jest z nim!
Piękne ubranko. Powiem Ci, że dobrze się stało, że ci ta osada pękła
Przy okazji, ja także jestem winien podziekowania Darasowi, za osadę jaką mi wystrugał do CZ. Wprawdzie mnie się już nie przyda, ale jest naprawdę super!
__________________________________ Mortimer (Pedersoli) .36
Colty navy x 2
Hawken Thompson/Center .45
BSA Hornet + lepuś 8-32x56
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum